Specjaliści mówią, że wraz z wybuchem epidemii koronawirusa w Polsce skończył się rynek pracownika. Czy to oznacza, że skończyły się czasy benefitów? Niekoniecznie. Na pewno jednak trzeba zmienić podejście do nich. Sprawdź, co się zmieniło i jak dostosować się do tej sytuacji.

Co mówią badania?

Zacznijmy od tego, jak w związku z kryzysem wywołanym lockdownem zmieniła się sytuacja na rynku pracy:

  • Według badania Praca w czasie pandemii (Pracuj.pl) 44% pracowników obawia się utraty pracy.
  • Analizy Grant Thornton (Rynek pracy w czasie COVID-19) dowodzą, że w kwietniu 2020 liczba proponowanych kandydatom benefitów zmalała średnio o 1 świadczenie pozapłacowe (w stosunku do marca 2020).
  • Z tego samego raportu wynika, że w kwietniu już tylko 36% kandydatów do pracy mogło liczyć na szkolenia w firmie.
  • Eksperci, którzy wypowiedzieli się w raporcie Socjomanii „Employer Branding w czasach COVID-19”, podkreślają m.in., że od teraz praca zdalna nie powinna już być traktowana jako benefit, a wydatki na benefity, choć nie znikną, będą weryfikowane. Przede wszystkim pod kątem tego, czy dane świadczenie na pewno jest zasadne.

Jakie benefity się nie sprawdziły w czasie pandemii?

Kiedy wiele firm przeniosło się w tryb pracy zdalnej, benefity, z których korzystały na co dzień, okazały się niepotrzebne. Do tego doszły ogólnie przyjęte obostrzenia związane z przemieszczaniem się i zrzeszaniem.

W tej sytuacji firmy zrezygnowały z karnetów na siłownię, dofinansowania do udziału w wydarzeniach kulturalnych, lekcji języków w biurze, udziału w szkoleniach stacjonarnych i innych benefitów, których nie dało się przenieść do świata online.

„Pod nóż” poszły też benefity spożywcze, których nie można było przenieść do domów pracowników – owocowe środy, wspólne śniadania, smoothie days i tym podobne.

Wiele firm rezygnowało z benefitów także przez cięcia finansowe. Od teraz świadczenia pozapłacowe nie są fantazyjnym sposobem na to, by przyciągnąć pracownika. Będą raczej rozsądnym i docenianym przez zatrudnionych uzupełnieniem płacy. Chodzi o zdjęcie z pracowników pewnych kosztów, a nie zapewnienie im rozrywki. Tylko jak taki benefit wybrać, by za jakiś czas znów nie trzeba było się z niego wycofywać?

Przygotuj się na niespodziewane

Klucz to elastyczność

Ostatnie miesiące pokazały, jak ważną cechą jest elastyczność. Przekonaliśmy się o tym także w Lunching. Zanim wybuchła epidemia, dostarczaliśmy posiłki jedynie do biur. Jednak kiedy nasi partnerzy zmienili tryb pracy na zdalny, dowoziliśmy tam, gdzie byli ich pracownicy. Teraz dostarczamy posiłki bezpośrednio do ich domów. Więcej o tym, jak przygotowaliśmy się na te zmiany, przeczytasz w osobnym artykule.

Czy jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkie możliwe zmiany i nie dać się zaskoczyć? Nie. Ale możemy przyjąć na tyle elastyczny tryb działania, by dostosować się do różnych sytuacji. Możesz zrobić podobnie – zwłaszcza jeśli chodzi o wybór benefitów pozapłacowych.

Elastyczne benefity, które będą korzyścią niezależnie od sytuacji

Poniżej znajdziesz świadczenia pozapłacowe, które nie tylko dostosowują się do panującej sytuacji, ale też pozwalają zadbać o podstawowe potrzeby pracowników.

  1. Dofinansowanie posiłków. Wg raportu Pracuj.pl „Polacy o jedzeniu w pracy” ponad połowa badanych pracowników oczekuje dopłat do lunchy. W sytuacji, kiedy jedzenie z różnych powodów drożeje, taki benefit będzie jeszcze bardziej pożądany. Tym bardziej, że w określonych sytuacjach jako pracodawca dofinansowujący posiłki możesz skorzystać ze zwolnienia z odprowadzania składki ZUS na ten benefit. Taką formę benefitu najlepiej zorganizować z zewnętrznym dostawcą albo platformą świadczącą usługi w formie wirtualnej stołówki (np. z Lunchingiem).
  2. Opieka zdrowotna. Sieci przychodni lekarskich pokazały w ostatnich miesiącach, że są w stanie dostosować się do sytuacji i sprawnie przejść na tryb zdalny. Tele- i videokonsultacje były i są wygodną formą rozwiązywania podstawowych problemów zdrowotnych.
  3. Wsparcie psychologiczne. Według innego raportu Pracuj.pl „Praca w czasie pandemii” 58% badanych zdecydowałoby się zmienić pracę ze względu na stabilne zatrudnienie w nowym miejscu. To pokazuje, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa. A było ono bez wątpienia zachwiane u tych, którzy obserwowali gwałtowne zmiany na rynku pracy: cięcia i zwolnienia. Z tego powodu tak ważne jest zadbanie o poczucie stabilności u tych osób. Mogą w tym pomóc konsultacje psychologiczne – także w formie zdalnej – które w czasie koronawirusa były uruchamiane przez wiele firm.

*

Podsumowując odpowiedź na pytanie postawione w tytule: benefity pracownicze są odporne na kryzys i zmiany, ale tylko wtedy, kiedy są elastyczne. Jeśli chcesz porozmawiać o tym, w jaki sposób możemy dopasować Lunching do Twojej nietypowej sytuacji, skontaktuj się z naszymi konsultantami.